“zastanawiające jest, że BESTIĄ człowiek nazywa zwierzę, które potem chwyta i zabija”

To ja jestem bestią… Zjadam mięso zwierząt hodowanych jedynie w celu zaspokojenia mojego apetytu… Zużywam dziennie więcej wody niż duże zwierzęta piją przez miesiąc…

Ale czy właściwie mam wybór? Dawno temu ludzkość wybrała ścieżkę okiełznywania natury. Narzucamy jej swoją wolę i bierzemy od niej co chcemy. Nie ma odwrotu z tej drogi niestety… Bardzo miło się myśli o tym, że jesteśmy tacy fajni i ekologiczni “ach i och”. A tymczasem samochody zabijają codziennie tysiące małych stworzeń, żab, jeży itd. Ich śmierć nie jest naturalna – jest ceną naszego komfortu…

To co jemy, w co się ubieramy, energia z której korzystamy. Wszystko jest częścią zbiorowego gwałtu na naturze…

Jestem zwolennikiem świadomej ekologii, ona wynika bardziej z poczucia winy niż tylko radosnej mody na ratowanie przyrody. Poza tym nie oszukujmy się, “ekologiczna” to ludzkość nigdy nie była i nie pędzie. Obyśmy tylko potrafili się opamiętać…

Odpowiedzi: 3 do “Homo Sapiens – drapieżnik wszechczasów”

  1. Burpak powiedział/a

    Bo nadejdzie taki czas, że nie będzie już czego ochraniać…
    Albo natura się odwróci przeciwko nam. I będzie po nas :P

  2. śliwka powiedział/a

    A dla mnie głęboka ekologia (czy jak ją nazwałeś – świadoma)nie wynika z poczucia winy. To cały system wartości, które są dla nas ważne, wg których żyjemy. To nasza duchowa strona, która przejawia się na zewnątrz. :) pozdrawiam

Dodaj komentarz